Czy MSWiA, tak czujne w wielu dziwnych sytuacjach, np. przy ochronie miesięcznic smoleńskich, zamierza podjąć działania w celu ograniczenia fali antysemickich, rasistowskich i ksenofobicznych komentarzy w Internecie? Obecnie brakuje narzędzi, by wpisy rejestrować i zgłaszać na policję. Czy sprawcy nie powinni być ścigani z urzędu?

Byłoby dobrze, gdyby resort przeprowadził kampanię społeczną, która piętnowałaby antysemickie i rasistowskie wypowiedzi, pojawiające się także w mediach publicznych (TVP) oraz w przestrzeni publicznej (vide Zielona Góra, gdzie zdewastowano pomnik upamiętniający spaloną synagogę pozostawiając tekst Jude Raus czy napis na krakowskim osiedlu, o treści “Śmierć Żydom”).

MSWiA zasłużyłoby na uznanie i przekonanie, że nie na darmo płacimy na jego utrzymanie, gdyby potrafiło wpłynąć na usunięcie pojawiających się na Allegro aukcji gadżetów z symboliką nazistowską oraz rasistowskie, ksenofobiczne i antysemickie komentarze na Facebooku. Obawiam się jednak, że nie zasłuży.