Kilka pytań do ministra Jana Szyszko, gdyż zważywszy na pomysły resortu najwyraźniej się nudzi.

  • W jaki sposób ministerstwo dąży do przywrócenia świetności środowiska Morza Bałtyckiego?
  • Jak resort walczy z eutrofizacją Bałtyku (proces wzbogacania zbiorników wodnych w substancje pokarmowe – głównie w związki azotu i fosforu)? Eutrofizacja powoduje rozwój glonów i tzw. „zakwitanie wody” oraz zagraża zwierzętom morskim, gdyż w warstwach przydennych tworzą się pustynie tlenowe.
  • Czy ministerstwo podjęło działania zmierzające do ograniczenia zjawiska przełowienia, czyli zwiększonych połowów? W jego efekcie spada ilość narybku, którego pokarmem jest plankton, a w ogromnych ilościach pojawiają się meduzy, co świadczy o zachwianiu równowagi ekosystemu.
  • Czy ministerstwo kontroluje pobór wód przez zakłady przemysłowe i stopień ich zanieczyszczenia, gdy ścieki wraz z wodą rzeczną spływają do Bałtyku?
  • Czy ministerstwo dysponuje narzędziami umożliwiającymi kontrolę ilości ścieków bezpośrednio spuszczanych do Bałtyku przez duże statki wycieczkowe?