Wbrew zapowiedziom PIS kolejki do publicznej służby zdrowia wciąż rosną.  W ciągu ostatniego roku skokowo wydłużył się średni czas oczekiwania na endoprotezę (w Piekarach Śląskich pierwszy wolny termin na operację wymiany stawu kolanowego jest dostępny w 2041) i endoskopię, usunięcie zaćmy, wizytę u neurologa czy ortodonty.

Pogorszył się dostęp do tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego. Wydłużył się okres leczenia na oddziale neurochirurgii, a do miliona doszła liczba osób czekających na rehabilitację (w Centrum Rehabilitacji w Ustroniu pierwszy wolny termin to 2027 r.). O 165 proc. (10 tysięcy osób) zwiększyła się liczba pacjentów z żółtaczką typu C, którzy czekają na terapię bezinterferonową.

Resort podtrzymuje opinię, iż sposobem na kolejki do specjalistów i na rehabilitację będzie wprowadzenie sieci szpitali. Na jakiej podstawie oparte jest to przekonanie? Zdaniem ekspertów będzie przeciwnie. Życzmy sobie zdrowia.