O 55 mld złotych wzrosło publiczne zadłużenie państwa od X.2015 do VI.2016.

Na każdego Polaka przypada obecnie 109 zł zadłużenia miesięcznie, podczas gdy rok temu suma ta nie przekraczała 78 zł w skali miesiąca. W sumie jest to kwota 23 tys. zł obciążenia na każdego mieszkańca RP.

Czy minister Szałamacha ma świadomość, iż spirala długu nakręca się nie tylko przez ruchy kursów walut  (po Brexicie w wyniku zmiany kursów walut zadłużenie Polski zwiększyło się łącznie o 8 mld zł), ale i przez rosnące wydatki państwa, które długiem finansuje programy typu 500+?

W ostatecznym rozrachunku te wydatki pokrywane są z naszych kieszeni. 

Interpelacja