W budżecie państwa rząd zamierza znaleźć w tym roku ok. 15 mld zł na dodatkową wypłatę dla emerytów. Tymczasem minister Rafalska odmówiła wcześniej wsparcia osobom niepełnosprawnym, niezdolnym do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia, co dałoby koszt 9 mld złotych.

Czy niekorzystną dla niepełnosprawnych decyzję podjęto w związku z faktem, że objęłaby ona 1,5 miliona, zaś emerytów jest 9 milionów, co ma niebagatelne znaczenie w kontekście nadchodzących wyborów samorządowych? Skąd rząd zamierza uzyskać środki na trzynastą emeryturę w grudniu 2018 roku? Podwyższyć podatki? Nałożyć kolejną daninę na osoby o najwyższych dochodach?

Dlaczego emeryci mają nagle otrzymać zwolnienia podatkowe, co oznacza stratę dla budżetu w wysokości ok. 14 mld zł? Czy takie działania nie mają znamion wywołania presji na wyborców, tym bardziej, że zwolnienia najstarszych Polaków z podatku od dwóch lat domaga się PSL? Zorganizował on akcję zbierania podpisów pod obywatelskim projektem ustawy w tej sprawie a głosami PiS Sejm jednak ten projekt odrzucił.

Warto podkreślić, że wypłata trzynastej emerytury to obietnica Platformy Obywatelskiej z ubiegłego roku. Czy PiS liczy, że przyjmując ten projekt jako „swój” odbierze poparcie opozycji?

  • fot. Dariusz Nowak/ Fotonews