Ulubienica większości pracowników edukacji, minister Zalewska niebawem zaprezentuje podstawy programowe nauczania po reformie edukacji. Nie możemy się doczekać, a pytania się mnożą. Pierwsze z brzegu:

Z jakich podręczników dzieci będą uczyły się historii współczesnej (po 1980 roku)? Kto będzie autorem podręczników, czy będzie to osoba akceptowana przez MEN?

W jaki sposób ministerstwo uzasadnia fakt skrócenia zajęć z informatyki? Czy zakończenie nauki tego przedmiotu na I klasie liceum odpowiednio przygotuje uczniów do funkcjonowania w coraz nowocześniejszym społeczeństwie informacyjnym, zapozna z podstawami bezpieczeństwa w Internecie, nauczy podstaw języka HTML i obsługi przydatnych aplikacji?

Czy zajęcia z pierwszej pomocy obejmą przysposobienie wojskowe? Czy lekcje te będą prowadzić wojskowi? Czym argumentuje ministerstwo spadek rangi kształcenia przyrodniczego w nowym programie nauczania?

Nauczyciele gimnazjów idą na urlopy na poratowanie zdrowia. A może by tak minister Zalewska…?