Czy minister Gowin potrafi wyjaśnić, dlaczego niektóre uczelnie (w tym uniwersytety: Warszawski i Jagielloński) w procesie rekrutacji nie biorą pod uwagę wyników tzw. starej matury, wymagając od kandydatów ponownego przystąpienia do tzw. nowej matury, mimo, że mają oni „legalne” świadectwo dojrzałości dowodzące, że zdali egzamin dojrzałości? Ciekawe, że dwie największe polskie uczelnie nie mogą przeliczać ocen ze starej matury na punkty procentowe i porównywać ich z wynikami tegorocznych maturzystów, tak jak robią to niektóre inne uczelnie.

Czy zdaniem ministerstwa należy dokonać zmian w nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym z lutego 2015, skoro uczelnie tłumaczą, że opierają się właśnie na tym dokumencie, odrzucając w procesie rekrutacji stare matury? I jak rozwiązana zostanie kwestia osób, które w wyniku decyzji UW i UJ stracą prawdopodobnie rok nauki (2016/ 2017)?