Jak jest sens przyjęcia specustawy odnośnie budowy kanału przez Mierzeję Wiślaną, która teoretycznie ma przyspieszyć budowę kanału, ale de facto może ją opóźnić, gdyż wywoła falę protestów ekologów i zażaleń na forach międzynarodowych. Czy celem wprowadzenia specustawy jest ograniczenie zakresu konsultacji społecznych i możliwości odwołań dotyczących inwestycji, które mają być zastąpione opiniami – dokumentami uniemożliwiającymi wszczęcie postępowań administracyjno-sądowych)?

Być może minister Gróbarczyk potrafi uzasadnić zastępowanie normalnych przepisów specustawą. Jednak wydaje się bardziej prawdopodobne, że resortowi zależy na tym, aby wywołać falę protestów i wskazać ekologów, jako winnych opóźnienia inwestycji, podczas gdy w rzeczywistości rząd nie ma na nią pieniędzy.