Minister Gliński planuje przejęcie kontroli nad środkami pochodzącymi z tzw. funduszy norweskich (przeznaczanych na działania na rzecz praw i wolności obywatelskich). Uważa bowiem, że bezzwrotnymi środkami przeznaczonymi dla NGO-sów przez Norwegów winien dysponować polski rząd, choć nie są to pieniądze publiczne.

Zapewne Gliński negatywnie ocenia dotychczasowy rozdział środków z funduszy norweskich prowadzony przez Fundację Batorego i Polską Fundację Dzieci i Młodzieży, które wygrały konkurs na operatora funduszy. Czy sam może jednak zagwarantować, że jeśli funduszami będzie dysponował rząd, to wsparcie dostaną także organizacje służące rozwojowi społeczeństwa obywatelskiego i budowaniu demokracji?