W związku z planowaną reformą służby zdrowia minister Radziwiłł zamierza część kompetencji w tym sektorze przekazać wojewodom, co w praktyce będzie oznaczać powrót do sytuacji przed 1989 r., gdy funkcjonowały zbiurokratyzowane wydziały zdrowia w urzędach wojewódzkich. Jaki jest cel tych zmian, skoro wiadomo, że system sprzed blisko 30 lat nie sprawdził się?

Nowy sposób finansowania ochrony zdrowia będzie dotyczył m.in. szpitali, które zamiast dotychczasowego finansowania pojedynczych hospitalizacji i procedur, otrzymają ryczałt na leczenie pacjentów w określonych zakresach. Dlaczego minister Radziwiłł nie zdecydował się na zrównoważenie stawek za leczenie szpitalne tylko powraca do systemu, który obowiązywał przez cały PRL, do 1999 roku?

Największym problemem dla chorych są obecnie kolejki do szpitalnych specjalistów. Są od zawsze. Czy zdaniem ministra znikną, skoro ryczałt nie będzie zależał od tego, ilu pacjentów zostanie przyjętych przez szpital? Czy minister liczy się z faktem, iż w wyniku jego reformy zniknie tysiące prywatnych poradni, a pacjenci stracą wybór, u kogo się leczyć?