Kolesiostwo, tak potępiane przez PIS podczas rządów PO/ PSL, powraca w wielkim stylu.

Bo jak inaczej nazwać zgodę  ministra Błaszczaka na udostępnienia prezesowi PIS Jarosławowi Kaczyńskiemu policyjnego helikoptera do celów prywatnych, czyli  na przelot ze Szczecina do Krakowa (na grób brata)? Obecnej ekipie rządzącej niezwykle szybko przyszło przyswojenie przekonania, że to, co państwowe równa się – pisowskie.