Prawa konstytucyjne i prawo do sądu zostały zignorowane przez prokuraturę, która przeprowadziła ekshumację Arkadiusza Rybickiego ale także innych ofiar katastrofy smoleńskiej. W Gdańsku do ochrony przed protestami wykorzystano tylu policjantów i żandarmów, że było ich znacznie więcej niż  protestujących. Oczywiście chodziło o pokaz możliwości obecnej władzy epatującej wojskowymi autokarami (które nota bene wjechały na teren nekropolii) oraz dziesiątkami radiowozów.

Działania prokuratury polegają na instrumentalnym traktowaniu ciała ludzkiego i podyktowane są decyzją polityczną. Bo skoro nie było zamachu (co przyznają decydenci PIS), jaki jest sens prowadzenia ekshumacji, tym bardziej, iż żadna z nich nic nie wniosła do sprawy wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej?

Wierzę, że osoby odpowiedzialne za ekshumacje (w tym prokurator Jarosław Kałużny z zespołu prokuratorów ds. katastrofy smoleńskiej) zostaną w przyszłości pociągnięte do odpowiedzialności w imię godności rodzin i ich zmarłych.

fot. Grzegorz Mehring/gdansk.pl