Zaledwie siedem szpitali w Polsce będzie realizowało program leczenia niedokrwiennych udarów mózgu metodą trombektomii mechanicznej. W 10 województwach chorzy nie będą mogli z niego skorzystać. Tym samym polska służba zdrowia pod egida PIS ulega uwstecznieniu skazując pacjentów, którzy nie dotrą w ciągu 6 godzin do odpowiedniego ośrodka na kalectwo lub śmierć.

Z wyliczeń resortu wynika zapewne, że koszty trombektomii, która mogłaby wejść do koszyka świadczeń około 20 szpitali jest droższa, niż koszty wieloletniej pielęgnacji chorych, którzy pozbawieni tej procedury będą wymagali całodobowej opieki w specjalistycznych ośrodkach. Jak jednak minister Szumowski zamierza wytłumaczyć chorym i ich rodzinom z 10 województw, że są oni pozbawieni dostępu do leczenia, które od wielu lat jest uznaną metodą na świecie i nie wymaga pilotażu?