Zastanawiam się czy wystąpienie ministra Macierewicza na konferencji o bezpieczeństwie w Monachium było z Panią Premier konsultowane. I czy Pani Premier ma świadomość, iż minister Jej rządu ośmieszył Polskę na oczach głów państw, 50 ministrów spraw zagranicznych i 30 ministrów obrony oświadczając, że katastrofa smoleńska to efekt agresji Rosji na Polskę, takiej jak wojna tego kraju z Gruzją, zajęcie Krymu i wojna na Ukrainie.

Być może ukrywane są przed opinia publiczna fakty uzasadniające wypowiedź ministra Macierewicza. Dotychczas oficjalnie brak jest bowiem dowodów, iż katastrofa smoleńska była zamachem. Mimo pseudobadań prowadzonych przez sejmową podkomisję, nie przedstawiła ona żadnych dowodów potwierdzających hipotezę o wybuchu, implozji czy sztucznie rozpylonej mgle.

Ciekawe, że zarówno uczestnicy konferencji jak i światowe media (w tym Rosja!) nie odniosły się w żaden sposób do słów Macierewicza świadczy o tym, iż nikt nie traktuje polskiego polityka poważnie, być może podejrzewając go o aberrację.