NIK,ocenił,  iż zmiany w systemie oświaty zostały nierzetelnie przygotowane i wdrażane a minister Zalewska nie dokonała rzetelnych analiz finansowych i organizacyjnych skutków reformy.

Stwierdzono to, co już wiemy, czyli, że  w połowie województw liczba oferowanych miejsc jest niższa niż liczba uczniów (co oznacza, że szkoły ponadgimnazjalne i ponadpodstawowe we wrześniu 2019 r. muszą przyjąć o blisko 370 tys. więcej uczniów). Że w polskich szkołach nie ma spójnego i porównywalnego pomiędzy szkołami systemu oceniania uczniów oraz że reforma spowodowała pogorszenie warunków lokalowych w części szkół oraz pogorszyła wyposażenia w pomoce dydaktyczne.

Jeśli Anna Zalewska dostanie się do PE, kto poniesie konsekwencje deformy?Oprócz uczniów i ich opiekunów oczywiście.

fot. kaczyzm.pl