W maju 2016 r. rząd przyjął uchwałę w sprawie realizacji przekopu przez Mierzeję Wiślaną, łączącego Zatokę Gdańską z Zalewem Wiślanym. Jeszcze wcześniej minister Gróbarczyk zapewniał, iż przekop jest dla obecnego rządu priorytetem.

I nagle … cisza. Zawieszone zostały negocjacje z Komisją Europejską związane z budową kanału, mówi się o opracowaniu  nowego raportu oddziaływania inwestycji na środowisko, mimo, iż odpowiedni raport, który wymagał kilkuletnich badań i wiązał się poważnymi kosztami jest już gotowy.

 Czy to oznacza, że rząd po cichu, po raz n-ty wycofuje się z przedwyborczych obietnic?