Gdańskie Centrum Sercowo-Naczyniowe nie dostało z NFZ kontraktu i w związku z tym przestaje świadczyć bezpłatne usługi mieszkańcom Pomorza. Co istotne, GCSN spełnia wszystkie normy wyznaczone przez Ministerstwo Zdrowia.

Centrum nie trafiło do sieci szpitali, mimo, iż według Krajowego Rejestru Kardiochirurgicznego jest to najlepsza tego typu placówka w kraju, wykonująca ok. 600 operacji rocznie i mająca najniższą w kraju śmiertelność okołooperacyjną. Obecnie w województwie pomorskim nie ma innej placówki, która mogła by zastąpić klinikę, gdyż Centrum wykonywało ok. 30 proc. wszystkich takich zabiegów w regionie, w tym – pełniąc całodobowy dyżur – operacje nagłe, w przypadkach bezpośrednio zagrażających życiu.

W Gdańskim Centrum oprócz pacjentów z pomorskiego, operowano dotychczas chorych z województw warmińsko-mazurskiego, zachodniopomorskiego i łódzkiego.