Zamiast sprzątać, prać, prasować chodzą na marsze. Zgroza. Obecny rząd nie jest mentalnie przygotowany na to, że kobiety myślą i działają samodzielnie. Pewnie dlatego podjął  skoordynowane działania odwetowe wobec organizacji kobiecych.

„Nalot” funkcjonariuszy policji ministra Błaszczaka na siedziby organizacji kobiecych odbył się dzień po kolejnych protestach kobiet w całej Polsce. Czy protesty kobiet (nie tylko zrzeszonych w różnego typu organizacjach feministycznych) wywołują na tyle niepokój obecnych władz, iż uznają one za niezbędne w/w działania zastraszające?

fot. Michał Walczak/ Agencja Gazeta