Jaki jest sens utrzymywania, iż w Polsce żubry są pod ścisłą ochroną, gdy co roku myśliwi prowadzą odstrzał tych zwierząt, który idzie w dziesiątki sztuk? Czy minister Szyszko może potwierdzić, że wszystkie żubry odstrzelone w 2015 roku były tak schorowane, niebezpieczne lub nienadające się do życia w stadzie w takim stopniu, że wymagały wybicia?

Dlaczego na stronie internetowej Lasów Państwowych, które zarządzają puszczami można znaleźć cennik polowań na żubry (odstrzał kosztuje 12 tys. zł, a głowa do 36 tys. zł)? Czy instytucje mające służyć opiece nad przyrodą, w rzeczywistości ją niszczą?

Stado wolno żyjących w mazurskiej puszczy zwierząt liczy ok.100 sztuk. Na świecie pozostało 5 tys. tych zwierząt.