Ciekaw jestem jakie cechy pani Anny Zawadzkiej predestynowały ją do nominacji na Ministra Edukacji. Bo mówi się, że bliska znajomość z premier Szydło. Kto wie, bo za próby relatywizowania wojennych i powojennych wydarzeń w Polsce powinna zostać zdymisjonowana, a z tego co mi wiadomo wciąż jest ministrem a nawet  jest wysoce prawdopodobne, że nieoficjalnie udzielono jej pochwały.

I co z tego, iż wypowiedzi A. Zalewskiej cytowane są przez agencje medialne na całym świecie budząc niesmak i zdumienie, iż polska minister edukacji próbuje manipulować wiedzą historyczną, co do udziału polskiej ludności w mordzie w Jedwabnem i Kielcach. Ciekawe jednak, czy obu paniom znany jest fakt, iż o zbrodni dokonanych przez Polaków na Żydach, mówił jako prezydent Lech Kaczyński, który przykładał dużą wagę do pamięci o tych wydarzeniach?