Z wielką przyjemnością uczestniczyłem w otwarciu Mikołajkowego Turnieju Do przerwy 0:1 na gdańskiej Zaspie. Przede wszystkim dlatego, ze wzięła w nim udział rekordowa liczba uczestników – ponad 500 dzieciaków z 72 drużyn z Pomorza.

Słowa uznania należą się Gdańskiej Fundacji Dobroczynności i Andrzejowi Kowalczysowi. Od lat robią oni wszystko, by rozgrywki dzikich drużyn doszły do skutku. Doceniam także wysiłek opiekunów i trenerów.

Przede wszystkim jednak cieszę się, że mimo grudniowej aury tak wielki zapał i wola walki towarzyszyła dzikim drużynom. Wiem z własnego doświadczenia, że wystarczy bardzo chcieć i uparcie trenować, a marzenia mogą się spełnić.