Jak na razie szczęśliwy. Choć zarządzanie największą firmą na Pomorzu PIS powierzył osobie, na której ciążą postawione przez prokuraturę zarzuty o: korupcję (50 tysięcy zł jako burmistrz Pcimia), narażenie pracodawcy na stratę blisko 1,5 mln zł i wyłudzenie niemal 800 tys. złotych.

To wszystko nic, o ile pan Prezes zna się na energetyce i potrafi  zarządzać firmą Energa SA – jedną z czterech największych w kraju spółek energetycznych. Brak kompetencji i błędy popełnione przez nowego prezesa mogą wpłynąć na wzrost ceny prądu, czym społeczeństwo z pewnością obciąży ekipę rządzącą.