Mimo obietnic w kampanii wyborczej, iż rząd PIS zapewni emerytom darmowe leki, na przygotowanej przez Ministerstwo liście medykamentów zabrakło wielu podstawowych specyfików na choroby wieku podeszłego, np. nadciśnienie, chorobę Parkinsona czy leków przeciwbólowych.

Zdaniem specjalistów na wspomnianej liście, która ma obowiązywać od 1 września 2016, znajdują się preparaty przepisywane w drugiej kolejności, tzn. dopiero w przypadku braku skuteczności specyfików słabszych, które będą płatne.

Czy ministerstwo liczy się z sytuacją, iż osoby chore będą prosić lekarzy o przepisywanie im od razu leków silniejszych, ale darmowych? Jak wpłynie to na zdrowie pacjentów?

Interpelacja