W odpowiedzi na interpelację do ministra Glińskiego o wyjaśnienie przyczyn zwiększenia obszarów postoczniowych w Gdańsku, które mają zostać wpisane do rejestru zabytków, czytam

(…) przez wiele lat teren Stoczni Gdańskiej traktowany był nieadekwatnie do znaczenia tego miejsca dla najnowszej historii Polski i Europy. Podjęte w ostatnim czasie działania, mają na celu przywrócenie właściwej historycznej rangi temu miejscu. Ochrona wartości musi przeważać nad interesami inwestorów, którzy w ubiegłych latach uzyskali pozwolenia na działania stojące w sprzeczności z rangą tego obszaru. Oczywiście te podmioty, które nie będą mogły zrealizować inwestycji na podstawie uzyskanych już pozwoleń, mogą dochodzić swoich roszczeń na drodze sądowej.

Dodam, że konserwator milczał gdy rozbierane były dawne hale stoczniowe, budynki i pochylnie. Teraz podjął decyzję o ochronie terenów w wielu miejscach opustoszałych, na których inwestorzy muszą wstrzymać realizację inwestycji, choć prace budowlane już trwają.

foy. Agencja Gazeta (Jan Rusek)