… to minister Gowin, który wymyślił zmiany w finansowaniu uczelni, ale co istotne ogłosił je  już po naborze studentów na rok akademicki 2016/2017, który odbywał się według starych zasad. Dotychczas obowiązujący algorytm premiował placówki przyjmujące najwięcej studentów.

Obecnie uczelnia dostanie najwięcej pieniędzy, jeżeli na jednego pracownika naukowego będzie przypadało do 13 studentów. Dziś na wielu uczelniach ten stosunek jest dużo wyższy – zgodnie z dotychczasowymi oczekiwaniami resortu. Dlaczego mniejsze uczelnie będą zatem ukarane za to, że wypełniały dotychczasowe zalecenia ministerstwa? Ostatnią rekrutację przeprowadzały według starych zasad (im więcej studentów, tym więcej pieniędzy).