Czy pan Drelich oprócz selfi z premier i ministrem znalazł czas na zbieranie liści w rejonie dotkniętym nawałnicą? Samo podsumowanie w ten sposób skutków działania żywiołów dyskwalifikuje go jako gospodarza regionu.

Czy zwlekanie z wnioskiem do MON o pomoc ludności, która ucierpiała w regionie w wyniku nawałnic  była konsultowana z Panią Premier? Jeśli nie, Beata Szydło powinna odwołać wojewodę pomorskiego Dariusza Drelicha w związku z zaniechaniem przez niego ogłoszenia stanu klęski żywiołowej na tym obszarze. Czy kilkadziesiąt tysięcy hektarów powalonych drzew, tysiące osób bez prądu, zablokowana rzeka i ranni nie są zdaniem Pani Premier wystarczającą przesłanką do wezwania na pomoc wojska?

Zastanawiam się też , czy brak decyzji o ogłoszeniu stanu klęski żywiołowej podyktowany był względami finansowymi, bo świadczenia finansowe objęły by wówczas dużo większą grupę.

fot. PAP, D. Kulaszewicz