Pani Premier podróżuje co tydzień do domu via Kraków wojskowym samolotem transportowym CASA. Z pewnością przestrzegana jest przy tym Instrukcja HEAD, która wymaga każdorazowo oblotu komisyjnego, zatwierdzenia listy pasażerów z dobowym wyprzedzeniem i sprawdzenia lotniska pod kątem bezpieczeństwa.

A jeśli nie? Czy Pani Premier może potwierdzić, iż w raportach o wykorzystaniu CASY wpisywane są przeloty Pani Premier, nie zaś np. loty treningowe dla załogi?

Domyślam się, że pani Szydło nie rozważa wykorzystywania w przyszłości do cotygodniowych przelotów do domu samolotów rejsowych Warszawa-Kraków-Warszawa, co znacznie obniżyłoby koszty podróży, bo po co? Kogo w tym rządzie naprawdę interesują kategorie moralne?