Minister Szyszko wspólnie z szefem Polskiego Związku Łowieckiego ustrzelili kilkaset bażantów z Ośrodka Hodowli w Grodnie, które nie miały szansy wzbić się w powietrze. ? Jak można wytłumaczyć działania szefa resortu Środowiska, który jest osobą publiczną i musi mieć świadomość, że podlega społecznej krytyce wyborców oceniających jego działania jako niehumanitarne i w rażącej sprzeczności z pełniona funkcją?

Nie da się.  Ciekawe, czy pan Szyszko jest świadomy faktu, iż Kodeks Etyczny Myśliwych UE jasno wskazuje, że nie powinno się uwalniać zwierzyny przed lub w trakcie polowania? Także Sąd Najwyższy uznał, że zwierzę hodowlane nie może być traktowane jako zwierzyna łowna natychmiast po wydostaniu się na wolność.Wy w związku z zaistniałą sytuacją, a także zaproponowanym przez ministra Szyszko bublem prawnym dotyczącym wycinki drzew (co zaowocowało dramatyczną stratą tysięcy okazów w kraju), a przede wszystkim najwyższą krytyką Suwerena dotyczącą działań resortu, jego szef powinien poważnie rozważyć podanie się do dymisji. I będzie mógł zabijać do woli.