Pracę w wyniku likwidacji gimnazjów może stracić nawet 100 tysięcy nauczycieli a także rzesza woźnych, kucharek, sprzątaczek i sekretarek, ocenia Związek Nauczycielstwa Polskiego.

W wyniku reformy minister Zalewskiej zwalniani z gimnazjów nauczyciele będą mieć ogromne kłopoty ze znalezieniem pracy w nowych zawodach (doradca zawodowy, metodyk czy asystent dziecka), gdyż wbrew zapewnieniom pani minister, iż będzie to możliwe, stanowiska o których mówi, zależą wyłącznie od samorządów i to one o tym decydują.

A POZA TYM: wypowiedzi Anny Zalewskiej o braku zamętu po prowadzeniu reformy oceniane są jako słowa bez pokrycia.  W jaki sposób ministerstwo zamierza zapobiec chaosowi związanemu z wymianą podręczników i podstaw programowych? Kto będzie realizował reformę, skoro oprócz pani minister nie firmują jej żadne nazwiska ekspertów? I wreszcie, dlaczego Anna Zalewska  forsuje reformę, która spowoduje, iż w Polsce realizowany będzie jednym z nielicznych w Europie archaicznych systemów edukacyjnych????