Polski system edukacji na poziomie szkół zawodowych i techników nie uwzględnia nauki dla przyszłych kierowców ciężarówek, mimo iż w kraju brakuje co najmniej 50 tys. zawodowych kierowców z prawem jazdy kategorii C (ciężarówki) oraz C+E (ciągniki siodłowe z naczepą), którzy oprócz uprawnień zawodowych znaliby języki obce, zagraniczne przepisy drogowe, celne oraz wymogi przewozu towarów.

Prawdopodobnie minister Zalewska uważa, iż  niedobory kadrowe powinny być uzupełniane przez kierowców z Ukrainy. MEN opiera się przed wprowadzeniem podstawy programowej dla kierowców ciężarówek ze względów finansowych, chociaż przewoźnicy deklarują wsparcie przy wyposażaniu klas oraz przy organizacji praktyk zawodowych.