Resort zdrowia przedłuża negocjacje z producentem leków na zapaleniem stawów, w wyniku czego po 1 marca może zabraknąć jednego z podstawowych medykamentów na tę chorobę. Niestety nikt nie pomyślał o wysłanie do szpitali informacji, by wzywały chorych i wydawały im zapas leków np. na dwa miesiące, co zapobiegłoby ewentualnym perturbacjom z dostępem do leków do czasu rozstrzygnięcia nowych przetargów

Urzędnicy MZ zapewne nie mają wiedzy, jak istotna jest w leczeniu stawów ciągłość leczenia. Przerwa w podawaniu medykamentów powoduje, że u chorych wytwarzają się przeciwciała i ich stan się pogarsza, nawet w przypadku powrotu do leczenia Tymczasem zdaniem ekspertów „wszyscy pacjenci będący w trakcie terapii zostaną z dnia na dzień pozbawieni skutecznego leczenia, co grozi nawrotem aktywnej choroby i utratą zdrowia”. Ich zdaniem – wbrew zapewnieniom rzeczniczki resortu – dostęp do leku będzie poważnie zakłócony przynajmniej przez pierwsze tygodnie po wejście w życie nowej listy.

fot. rodzinazdrowia.pl