Minister Macierewicz nie pozwala zginąć swoim kolegom. To dobrze o nim świadczy. Dlatego na liście płac MON jest tłum doradców i ekspertów. D/s zespołu smoleńskiego, weryfikatorów WSI, byłych pracowników IPN, działaczy polonijnych i osób bezpośrednio związanych z szefem MON, jak np. osobiści adwokaci ministra. Domyślam się, że Antoni Macierewicz nie przekracza swoich kompetencji zatrudniając tak ogromną liczbę osób niezwiązanych bezpośrednio z MON, w sytuacji, gdy budżet państwa jest niezwykle napięty. I z całą pewnością lista płac MON nie wydłuża się z każdym tygodniem kosztem zakupów czy reorganizacji związanych stricte z obronnością i bezpieczeństwem kraju.