Co trzeci pacjent dotknięty udarem mózgu trafia na zwykłą neurologię lub oddział internistyczny gdzie pomoc nie jest tak fachowa, szybka, ani skuteczna, mimo iż w kraju działa ponad 170 specjalistycznych oddziałów udarowych. Specjalista w dziedzinie neurologii  oraz czas są kluczowymi elementami, w doprowadzeniu pacjenta do zdrowia to jednak szpitale nie mają obowiązku prawnego by zapewnić tym chorym opiekę na oddziałach udarowych. Może minister Radziwiłł zainteresuje się tą kwestią, skoro według danych WHO, udział zgonów spowodowanych udarami w ogólnej liczbie zgonów wynosi w naszym kraju 17 proc. (we Francji 6 proc., w Czechach niecałe 10 proc.). Ciekawe też, czy są procedury sprawdzające, czy ratownicy medyczni potrafią rozpoznać objawy udaru, by czym prędzej skierować pacjenta do właściwego szpitala?