Następca pana Szyszki, minister Kowalczyka oświadczył w lipcu b.r., iż  Żyjemy w czasach nadmiernej wrażliwości w ochronie zwierząt. Ciekawa konstatacja, zważywszy, iż jej autorem jest osoba odpowiedzialna za ochronę środowiska. PIS wyraźnie nie ma szczęścia do szefów tego resortu. Czy przepisy o ochronie zwierząt nie są wystarczającą wykładnią, by ich przestrzegać?

Wygląda na to, że Ministerstwo Środowiska będzie wyrażało zgodę na redukcję bobrów, łosi, wilków, żubrów i żurawi bądź każdorazowo będzie to decyzja Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Najwyraźniej minister Kowalczyk nie ma  świadomości, że resort, który jemu podlega, służyć ma przyrodzie, a nie działać przeciwko niej, poprzez obchodzenie ochrony gatunkowej i wyrażanie zachęty do zabijania zwierząt chronionych.

foto: www.ratujemyzwierzęta.pl