Nic nie wskazuje na to, że podmiot właścicielski spółki LOT, w osobie premiera Morawieckiego, zaangażuje się w rozwiązanie konfliktu w Polskich Liniach Lotniczych LOT. Kolejny koleżka?

Wygląda na to, że nie jest  rozważana zmiana prezesa LOT, który wykazał się do tej pory brakiem umiejętności negocjacyjnych i komunikacyjnych. Czy jednak powołany będzie zespół, który skontroluje, czy prezes LOT będzie pociągnięty do finansowej/ prawnej odpowiedzialności za wielkokrotne naginanie procedur (piloci są zmuszani do pracy dłużej, niż przewiduje prawo lotnicze; ekspresowe, niezgodne ze standardami szkolenia pracowników awansowanych do funkcji szefów pokładu) oraz cięcia kosztów, w wyniku czego w rejsy mają latać „nie w pełni sprawne maszyny”.

Arogancja i buta prezesa. Według protestujących pilotów i stewardes zarząd LOT zastraszał i nękał uczestników strajku oraz nakłaniał do lotów na stanowiskach przekraczających ich kwalifikacje. Dlaczego pracownicy LOT nie są zatrudniani na umowę o pracę a jedynie w systemie samozatrudnienia? Każda nieobecność w pracy wiąże się z mniejszymi zarobkami, w efekcie piloci i stewardesy/stewardzi na kontraktach często latają zmęczeni lub chorzy.

  • fot. Business Insider Polska, PAP