Czy kogoś jeszcze dziwi, że PIS kłamało, obiecując Polakom podczas kampanii  wyborczej obniżenie wieku emerytalnego? Nawet na liczydłach dało się przecież wyliczyć (nota bene PIS ma znakomitych ekspertów od wszystkiego więc też od rachunków, czyli kłamstwo było świadome i zamierzone), że budżet Państwa nie udźwignie takich wydatków.

Obietnice to coś, o PIS-owi wychodzi najlepiej. A może jedyne co wychodzi, z wyjątkiem destrukcji.

Moja interpelacja